Najedlismy się wczoraj z synkiem jak bąki oboje.
Gorąco,nie wiadomo co gotować?
Zrobilismy prosty makaron z twarogiem.
Prosty i taki pyszny.
Potrzebujemy:
-makaron ile zjemy (u nas Pudliszki makaron dla dzieci)
-masło (2-3 łyzki rozpuszczone)
-cukier do smaku 2-3 łyzki
-biały twaróg
Makaron gotujemy ,odcedzamy,przelewamy letnią wodą i wrzucamy do garnka ws którym się gotował,polewamy roztopionym masłem i mieszamy.
Dodajemy pokruszony ser i cukier i bardzo dokładnie mieszamy i jemy.
Pycha.
Całą tą miseczkę zjadł Tomus :)
Gotuję dla Tomka
Mam 45 lat i jestem mamą,bardzo szczęsliwą mamą. Tomek moje szczęscie urodził się 3 pażdziernika 2013r. o godz.22,00 mój mały chłopczyk. Chcę dać mu wszystko co najlepsze,dlatego poswięcam mu każdą chwilę zycia. Tutaj dla niego gotuję.
środa, 5 sierpnia 2015
poniedziałek, 27 lipca 2015
Jogurt i jogurtownica
Tomus pochłania dziennie około 3-4 jogurty naturalne.Przyznam się ze ja też.;)
A ze zdrowie synka to dla mnie priorytet więc zakupilismy jogurtownicę.
W sklepie ciężko znależć jogurt o dobrym ,prostym składzie ,bez mleka w proszku i innych dodatków.O jogurtach owocowych nie mówię bo to aż głowa boli jak się skład przeczyta.
A tak mam to co lubimy i wiem co w tym jest.
Robimy to tak ze bierzemy 1 litr mleka.odpada mleko z kartonu,kupujemy takie co to w sklepie w lodówce stoi u nas 3,2 % łaciate przeważnie.
Mleko wlewamy do garnka i tylko leciuteńko podgrzewamy,do mleka dodajemy jogurt o dobrym składzie i dokładnie mieszamy rózgą.Rozlewamy do słoiczków ,zakrecamy i wstawiamy do maszyny na około 5-6 godz.
Studzimy i do lodówki ,rano mamy cudownie kremowy pyszny jogurt,mój synek uwielbia i zjada bez niczego.
Ale mozemy dodać różne rzeczy.
Nasze propozycje:
-truskawki
-wisnie
-maliny
-brzoskwinie
-nektarynki
-czarna porzeczka
-borówki
wszystko możemy dosłodzic trochę cukrem,miodem,syropem z agawy(który polecam)
albo dodać :
-wiórki startej czekolady+wisnie (rewelacja)
-wiórki kokosowe+ananas(pycha)
-zmielone orzechy lub migdały
-owoce szuszone(sliwki,zurawina,morele)
I wiele innych rzeczy.
Mówię wam rewekacja.Żałuję ze dopiero teraz zrobiłam ten zakup.
Uwielbiam jak moje dziecko je zdrowo i w dodatku ja wiem co mu
daję :)
A ze zdrowie synka to dla mnie priorytet więc zakupilismy jogurtownicę.
W sklepie ciężko znależć jogurt o dobrym ,prostym składzie ,bez mleka w proszku i innych dodatków.O jogurtach owocowych nie mówię bo to aż głowa boli jak się skład przeczyta.
A tak mam to co lubimy i wiem co w tym jest.
Robimy to tak ze bierzemy 1 litr mleka.odpada mleko z kartonu,kupujemy takie co to w sklepie w lodówce stoi u nas 3,2 % łaciate przeważnie.
Mleko wlewamy do garnka i tylko leciuteńko podgrzewamy,do mleka dodajemy jogurt o dobrym składzie i dokładnie mieszamy rózgą.Rozlewamy do słoiczków ,zakrecamy i wstawiamy do maszyny na około 5-6 godz.
Studzimy i do lodówki ,rano mamy cudownie kremowy pyszny jogurt,mój synek uwielbia i zjada bez niczego.
Ale mozemy dodać różne rzeczy.
Nasze propozycje:
-truskawki
-wisnie
-maliny
-brzoskwinie
-nektarynki
-czarna porzeczka
-borówki
wszystko możemy dosłodzic trochę cukrem,miodem,syropem z agawy(który polecam)
albo dodać :
-wiórki startej czekolady+wisnie (rewelacja)
-wiórki kokosowe+ananas(pycha)
-zmielone orzechy lub migdały
-owoce szuszone(sliwki,zurawina,morele)
I wiele innych rzeczy.
Mówię wam rewekacja.Żałuję ze dopiero teraz zrobiłam ten zakup.
Uwielbiam jak moje dziecko je zdrowo i w dodatku ja wiem co mu
daję :)
wtorek, 21 lipca 2015
Jogurtowe placuszki-racuszki z malinami
Troszkę kwaskowe-moje dziecko takie uwielbia.
Mozemy posypać cukrem pudrem.U nas nie było takiej potrzeby bo Tomus kocha wszystko co kwasne.
To co robimy:
Potrzebujemy:
250 gr.jogurtu naturalnego
2 duze jajka (wczesniej umyte)
2 łyzki oleju
2-3 łyżki cukru
1 i 1/3 szklanki maki(przesiewamy)
2 łyzeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
maliny
Do miski dajemy jogurt,jajka,olej i dokładnie mieszamy.
Dodajemy cukier -dokładnie mieszamy.
Dodajemy resztę składników,szczyptę soli i makę przesianą razem z proszkiem.
Dokładnie razem mieszamy.
Na suchej rozgrzanej patelni kładziemy po łyzce masy.
Po chwili w ciasto wciskamy po dwie-trzy maliny i przekrecamy na drugą strone.
smazymy do zrumienienia.
Gotowe.
smacznego.:)
Mozemy posypać cukrem pudrem.U nas nie było takiej potrzeby bo Tomus kocha wszystko co kwasne.
To co robimy:
Potrzebujemy:
250 gr.jogurtu naturalnego
2 duze jajka (wczesniej umyte)
2 łyzki oleju
2-3 łyżki cukru
1 i 1/3 szklanki maki(przesiewamy)
2 łyzeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
maliny
Do miski dajemy jogurt,jajka,olej i dokładnie mieszamy.
Dodajemy cukier -dokładnie mieszamy.
Dodajemy resztę składników,szczyptę soli i makę przesianą razem z proszkiem.
Dokładnie razem mieszamy.
Na suchej rozgrzanej patelni kładziemy po łyzce masy.
Po chwili w ciasto wciskamy po dwie-trzy maliny i przekrecamy na drugą strone.
smazymy do zrumienienia.
Gotowe.
smacznego.:)
poniedziałek, 8 czerwca 2015
Rewelacyjne placuszki z kaszy manny
Pycha,pycha,pycha-tak mozna okreslić je jednym słowem.Są poprostu rewelacyjne i super proste.
Przypominają klasyczne amerykańskie pacakes.
Potrzebujemy:
-1 szkl.kaszy manny błyskawicznej
-1 szkl.mleka
-2 jajka
-50 gr. masła
-2 łyzki cukru najlepiej z wanilia (nie miałąm dałam zwykły)
Kaszę manną zalewamy mlekiem w miseczce,zimnym mlekiem mieszamy i odstawiamy na około 15 minut zeby wchłoneła mleko.
Masło rozpuszczamy do płynu i studzimy.
Jajka rozdzielamy ,białka ubijamy na piane.
Do kaszy dodajemy żółtka,cukier ,rozpuszczone masło i mieszamy.
Dodajemy pianę i delikatnie łaczymy.Masa wychodzi rewelacyjnie puszysta.
Smazymy na suchej patelni małe placuszki.
Podajemy z czym chcemy.
Super i najlepsze jest to ze są puszyste bez proszku do pieczenia czy też sody.
Bardzo polecamy
Mama i Tomek
Przypominają klasyczne amerykańskie pacakes.
Potrzebujemy:
-1 szkl.kaszy manny błyskawicznej
-1 szkl.mleka
-2 jajka
-50 gr. masła
-2 łyzki cukru najlepiej z wanilia (nie miałąm dałam zwykły)
Kaszę manną zalewamy mlekiem w miseczce,zimnym mlekiem mieszamy i odstawiamy na około 15 minut zeby wchłoneła mleko.
Masło rozpuszczamy do płynu i studzimy.
Jajka rozdzielamy ,białka ubijamy na piane.
Do kaszy dodajemy żółtka,cukier ,rozpuszczone masło i mieszamy.
Dodajemy pianę i delikatnie łaczymy.Masa wychodzi rewelacyjnie puszysta.
Smazymy na suchej patelni małe placuszki.
Podajemy z czym chcemy.
Super i najlepsze jest to ze są puszyste bez proszku do pieczenia czy też sody.
Bardzo polecamy
Mama i Tomek
czwartek, 7 maja 2015
Pulpeciki z indyka w sosie koperkowym
Teraz tak nie ma skończyło się.
Sosy robię sama i wcale nie jest tej roboty wiecej.
Opanowałam już kilka miedzy innymi ten koperkowy,prosty szybki i bardzo bardzo koperkowy.
Przygotowałam wczesniej pulpeciki z indyka.
Zmieliłam mięso,utoczyłam kuleczki,obtoczyłam w mące i ugotowałam.
Teraz sos:
Szatkujemy drobniutko cebulkę i podsmażamy do lekkiego zrumienienia na łyzce oliwy.
Wlewamy duży pojemnik słodkiej smietanki,dodajemy dużooooooo koperku u mnie cały pęczek i lekko doprawiamy pieprzem i solą.
Gotujemy na wolniutkim ogniu około 15 minut.
Sos wychodzi rewelacja i jest bez grama mąki.
Wrzucam do niego przygotowane wczesniej pulpeciki i chwilkę podgrzewam.
Podałam synkowi z kaszą jaglaną i buraczkami.
Pycha było.:)
piątek, 24 kwietnia 2015
Prawdziwy obiad czyli schabowy
I stało się mój syn je prawie jak dorosły :(
A my dostosowujemy się raczej do niego niż on do nas.
Dzisiejszy obiad miał taki jak tatus czyli schabowego tylko delikatniej obsmazyłam i przyprawiłam.
Ziemniaczki z masełkiem .
Surówkę z marchewki i jabłka z kropelką oliwy.
Zjadł sporo mój chłopczyk
A tu już po obiedzie
A my dostosowujemy się raczej do niego niż on do nas.
Dzisiejszy obiad miał taki jak tatus czyli schabowego tylko delikatniej obsmazyłam i przyprawiłam.
Ziemniaczki z masełkiem .
Surówkę z marchewki i jabłka z kropelką oliwy.
Zjadł sporo mój chłopczyk
A tu już po obiedzie
poniedziałek, 23 marca 2015
Makaron z kurczakiem i szpinakiem
Ogólnie to za szpinakiem nie przepadałam nigdy.
Zaczęłam go gotować jak urodziłam Tomcia,jemu zupki robiłam najpierw z mrożonego.
Swieży okazał się dużo dużo lepszy od mrożonego.
A to danie moje dziecko wcinało aż mu się uszy trzęsły,i przyznam się ze ja też.
Dlatego pewnie na stałe u nas zagosci.
A wiec idziemy za zakupy :
-1/2 fileta z kurczaka (tak około 0,5 kg)
-opakowanie szpinaku baby
-makaron tak około 300gr.(dobrej jakosci ,odkad Tomek je ze mną nie kupuje juz najtańszego makaronu)
-1/2 łyzki masła
-łyżka oleju
-2 ząbki czosnku(dałam jeden -bo Tomus jadł)
-mała cebula
-150ml/słodkiej smietanki (u mnie 30%)
-natka pietruszki
-sok z cytryny
-sól
-pieprz
Na patelni rozgrzewamy masło i olej.
Wrzucamy posiekaną drobno cebulę i szklimy.
Kurczaka kroimy drobno i dodajemy na patelnię, dajemy rozgnieciony czosnek ,smażymy do zrumienienia.
Gotujemy makaron,odcedzamy ,zachowujemy 3-4 łyzki wody z gotowania.
Gdy kurczak jest usmażony dodajemy na patelnię umyty szpinak,Mieszamy aż zmięknie i dolewamy pozostałą wodę.
Dodajemy pieprz i sól.
Gdy szpinak zmięknie dolewamy smietankę i czekamy aż troszkę odparuje i sie zagęsci.
Dodajemy natkę i troszkę soku z cytryny.
Chwilkę dusimy i gotowe.
mozemy mieszac z makaronem i wcinać.
Pycha
Zaczęłam go gotować jak urodziłam Tomcia,jemu zupki robiłam najpierw z mrożonego.
Swieży okazał się dużo dużo lepszy od mrożonego.
A to danie moje dziecko wcinało aż mu się uszy trzęsły,i przyznam się ze ja też.
Dlatego pewnie na stałe u nas zagosci.
A wiec idziemy za zakupy :
-1/2 fileta z kurczaka (tak około 0,5 kg)
-opakowanie szpinaku baby
-makaron tak około 300gr.(dobrej jakosci ,odkad Tomek je ze mną nie kupuje juz najtańszego makaronu)
-1/2 łyzki masła
-łyżka oleju
-2 ząbki czosnku(dałam jeden -bo Tomus jadł)
-mała cebula
-150ml/słodkiej smietanki (u mnie 30%)
-natka pietruszki
-sok z cytryny
-sól
-pieprz
Na patelni rozgrzewamy masło i olej.
Wrzucamy posiekaną drobno cebulę i szklimy.
Kurczaka kroimy drobno i dodajemy na patelnię, dajemy rozgnieciony czosnek ,smażymy do zrumienienia.
Gotujemy makaron,odcedzamy ,zachowujemy 3-4 łyzki wody z gotowania.
Gdy kurczak jest usmażony dodajemy na patelnię umyty szpinak,Mieszamy aż zmięknie i dolewamy pozostałą wodę.
Dodajemy pieprz i sól.
Gdy szpinak zmięknie dolewamy smietankę i czekamy aż troszkę odparuje i sie zagęsci.
Dodajemy natkę i troszkę soku z cytryny.
Chwilkę dusimy i gotowe.
mozemy mieszac z makaronem i wcinać.
Pycha
Subskrybuj:
Posty (Atom)

