W zwiazku z tym ze zostało mi trochę malin i trochę wisni zrobiłam Tomusiowi pyszny kisielek.
Maliny przebrałam.
Wisnie umyłam pozbawiłam skórki i pestek.
Lekko zblendowałam.
W rondelku zagotowałam wodę (ze szklanki odlewamy 1/3)dodałam owoce i łyzeczkę brązowego cukru.
W
odlanej wodzie rozprowadzamy łyzkę maki ziemniaczanej i gdy owoce
zaczynają wrzeć wlewamy do rondelka i ciagle mieszamy do zgęstnienia.
Przelewamy do szklanki i studzimy.
Podajemy maluchowi
i patrzymy jak znika w oka mgnieniu.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz