Upał ostatnio niemiłosierny.Tomus popłakuje ,spać nie może.Wiadomo nam jest żle ,a co dopiero maluszkom.
Zrobiłam mu na pocieszenie deserek.
Mój syn arbuza nie bardzo lubi samego ale w deserku posmakował.
1/2 dojrzałej brzoskwini obrałam ze skórki i rozgniotłam na miazge.
Włożyłam na dno szklanki i polałam jogurtem naturalnym.
Z arbuza dokładnie usunełam pestki i rozgniotłam widelcem.Wybrałam słodkie,mocno czerwone kawałki arbuza.
Wylałam na jogurt.
Orzezwiające owocowe-sami sobie możemy zrobić na upały.
Polecamy
Mama i Tomus.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz